wtorek, 6 kwietnia 2010

Już jestem...

Przepraszam za moją dłuższą nieobecność, ale musiałam zawiesić pisanie bloga na czas świąt. Wyjechałam do rodziny i niedawno wróciłam do domu. Biorę się ostro do roboty!

Sądziłam, że podczas mojej nieobecności wiele się będzie działo. Nic bardziej mylnego... z okazji Wielkanocy można było sobie kupić królicze uszy za 4sd, a na Lany Poniedziałek każdy otrzymał do apartamentu jajko. I tyle. Jest jeszcze akcja "kup coś za 15sd, to damy ci śmiecia gratis", bo prawda jest taka, że niby-prezenty  są brzydkie.

Na razie żegnam się z Wami, jak będą jakieś nowości, to napiszę.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz